Sports

Chris Paul szczerze o tym, dlaczego dołączył do Spurs

(Zdjęcie: Tim Nwachukwu/Getty Images)

Gdy stało się jasne, że Chris Paul nie wróci do Golden State Warriors i latem tego roku zostanie wolnym agentem, zaczęły krążyć plotki na temat tego, gdzie trafi doświadczony rozgrywający w potencjalnie ostatnim etapie swojej kariery w NBA.

Wielu uważało, że 39-latek na tym etapie swojej kariery zacznie polować na pierścienie, tak jak to robi wielu starszych graczy jego kalibru, zwłaszcza jeśli nigdy nie udało im się zdobyć trofeum Larry'ego O'Briena.

Dwoma najbardziej prawdopodobnymi kierunkami wydawał się powrót do Los Angeles Clippers lub współpraca z bliskim przyjacielem LeBronem Jamesem w Los Angeles Lakers.

Jednak żadna z tych drużyn nie wydawała się mieć szans, gdy Paul stał się dostępny. Obrał ścieżkę, która była jedynie plotką, ale wydawała się mało prawdopodobna ze względu na brak doświadczenia jego przyszłego zespołu i nikłe szanse na wygranie tytułu, pomimo potencjału w postaci wschodzącej supergwiazdy.

Paul, będąc wolnym agentem, nie czekał długo z podjęciem decyzji, dołączając do San Antonio Spurs, aby współpracować z fenomenalnym Victorem Wembanyamą i legendarnym trenerem Greggem Popovichem.

Choć była to zaskakująca decyzja, Paul miał swoje powody, twierdząc, że bardziej ceni czas gry niż pogoń za mistrzostwem, o czym poinformował NBA na ESPN.

Najwyraźniej Paul wybrał szczęście w grze dla słabszej drużyny, zamiast wchodzić z ławki rezerwowych do potencjalnego pretendenta. Ma świetną okazję, aby pomóc ponownie zbudować kulturę zwycięstwa w San Antonio, grając u boku kogoś, kto według wielu będzie kiedyś najlepszym graczem w lidze.

Ciekawe będzie zobaczyć, jak potoczy się ta decyzja i czy Paul będzie zadowolony z potencjalnie trudnej sytuacji, jeśli chodzi o wygraną ze Spurs.

NASTĘPNY:
Draymond Green mówi, że Spurs wykonali „genialny ruch”



Source link

Related Articles

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to top button