Sports

Mikal Bridges szczerze o swoim transferze z Nets

(Zdjęcie: Tim Nwachukwu/Getty Images)

Po ponad sezonie spędzonym w drużynie Brooklyn Nets Mikal Bridges odchodzi i w przyszłym roku będzie grał w drużynie New York Knicks.

Mogłoby to być bardzo dobre dla Bridgesa i mogłoby doprowadzić go do nowego poziomu sukcesu, ale mimo wszystko ma w sobie coś słodko-gorzkiego.

W wywiadzie dla serwisu NBACentral dla SNY Bridges opowiedział, jak trudno jest mu pożegnać się ze swoją drużyną.

„To smutne, człowieku. Będzie mi brakowało wszystkich” – stwierdził Bridges, zanim dodał, że nadal będzie często widywał swoich byłych kolegów z drużyny i pozostanie z nimi blisko.

Mimo że nie był związany z Nets przez bardzo długi czas, Bridges przyznał, że nawiązał bliskie relacje z wieloma osobami związanymi z tą organizacją.

Mówi, że lubi nawiązywać miłe znajomości z ludźmi, z którymi pracuje.

To dobrze wpływa na zgranie na boisku, ale może też prowadzić do bólu, gdy dochodzi do takich transakcji.

Mając to na uwadze, ten ruch jest niewątpliwie dobrą wiadomością dla Bridgesa, który zamierza połączyć siły ze starymi kolegami ze studiów, którzy stworzyli coś wyjątkowego w drużynie Knicks.

Jalen Brunson, Josh Hart i Donte DiVincenzo są gotowi rozpocząć współpracę ze swoim starym kumplem z Villanova i nie ma wątpliwości, że kultura Knicksów będzie jeszcze silniejsza po dołączeniu Bridgesa.

Ponadto wnosi ze sobą mnóstwo umiejętności i w sezonie 2023-24 notował średnio 19,6 punktów, 4,5 zbiórek i 3,6 asyst na mecz.

Knicks mają za sobą jeden z najlepszych sezonów w swojej historii.

Dzięki zakontraktowaniu Bridgesa drużyna może być w nowym roku jeszcze lepsza.

Musi rozstać się ze swoimi przyjaciółmi z Brooklynu, ale Bridges powinien być bardzo podekscytowany tym, co czeka go i jego nowy zespół,

NASTĘPNY:
Mikal Bridges podobno zdecydował, jaki będzie jego numer na koszulce



Source link

Related Articles

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to top button