Business

Złodzieje metalu rabują amerykańskie miasta

Most 6th Street Bridge w Los Angeles jest okablowany, aby świecić kolorowymi światłami, świętującymi ducha miasta. Ale most, znany jako „Ribbon of Light”, teraz gaśnie w nocy. Podobnie jak odcinki ruchliwej autostrady 405 i dziesiątki bloków ulicznych w całym mieście.

W St. Paul w stanie Minnesota mężczyzna został niedawno potrącony przez samochód i zginął, gdy przechodził przez ulicę w pobliżu swojego domu, gdzie zgasła latarnia uliczna.

W Las Vegas i okolicznych miejscowościach zaginęło ponad 970 000 stóp przewodów elektrycznych, co odpowiada długości 184 mil z latarni ulicznych w ciągu ostatnich dwóch lat.

Światła gasną w amerykańskich miastach w wyniku bezczelnego i oportunistycznego rodzaju przestępstwa. Złodzieje zdzierają miedziany drut z tysięcy latarni ulicznych i sprzedają go za gotówkę skupom złomu. Zazwyczaj okablowanie kosztuje tylko kilkaset dolarów, ale zgaszone światła stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa kierowców i pieszych, a ich naprawa kosztuje miasta miliony.

Kradzieże metali są plagą miejską od dziesięcioleci, często rosnącą wraz z cenami towarów. Jednak połączenie problemów gospodarczych i społecznego niepokoju trwających od czasu pandemii oraz rosnącego popytu na metale, zwłaszcza na miedź, doprowadziło tę przestępczość uliczną do nowych poziomów.

Niektóre kradzieże dotyczą elementów niezbędnej infrastruktury miejskiej, a nawet dzieł sztuki publicznej, które kiedyś wydawały się nie do ruszenia. W całym hrabstwie Los Angeles od stycznia zaginęło ponad 290 hydrantów przeciwpożarowych.

A w Denver tej zimy aresztowano dwóch mężczyzn za usunięcie brązowego dzieła sztuki z pomnika Martina Luthera Kinga Jr., co spowodowało szkody o wartości około 85 000 dolarów. Policja poinformowała, że ​​zapłacono dwóm mężczyznom 394 dolary za metal, który odzyskano od lokalnej firmy skupującej złom.

Inne kradzieże uderzają w osobę. Na cmentarzu Lincoln Memorial Park w Carson w Kalifornii, obok Compton, ktoś ukradł tabliczki z nazwiskami z mauzoleum i pamiątkową tablicę poświęconą bokserowi Joe Louisowi, według Aishy Woods, która pracuje jako wolontariuszka w utrzymaniu cmentarza. Złodzieje ukradli nawet metalową rurę, która służy do podlewania trawnika.

Cmentarz Lincoln został założony przez Afroamerykanów na początku XX wieku, kiedy nie byli mile widziani na wielu innych cmentarzach, powiedziała pani Woods, której matka jest tam pochowana. Kradzieże zaniepokoiły wiele osób, które przychodzą odwiedzić groby, powiedziała pani Woods. „To jak otwieranie nowej rany”, powiedziała. „To brak szacunku dla świętych miejsc”.

W okręgu członka rady miasta Los Angeles Kevina de Leóna, obejmującym śródmieście, odnotowano 6900 przypadków kradzieży przewodów miedzianych w ostatnim roku fiskalnym, w porównaniu z zaledwie 600 przypadkami pięć lat temu. Powiedział, że niektóre kradzieże były dokonywane przez wyrafinowane przedsiębiorstwa przestępcze, które rekrutują osoby zmagające się z uzależnieniem do kradzieży w zamian za narkotyki.

„Ogromne części miasta pozostały nieznane” – powiedział pan de Leon, który niedawno powołał grupę zadaniową do walki ze zjawiskiem kradzieży metali.

Pan de León powiedział, że zaczął podejmować kroki zapobiegawcze, w tym usuwanie publicznych statutów i umieszczanie ich w magazynie, w tym jednego, który był darem od meksykańskiego stanu Veracruz. Podjął tę decyzję po tym, jak ktoś próbował przeciąć kostki posągu w parku w dzielnicy Lincoln Heights.

Biuro Oświetlenia Ulicznego w Los Angeles nie było w stanie podać całkowitej liczby przerw spowodowanych kradzieżą przewodów wśród 225 000 latarni ulicznych, którymi zarządza w całym mieście. W oświadczeniu rzecznik biura powiedział, że kradzieże przewodów zaczęły się nasilać tuż przed pandemią, „a najbardziej drastyczny wzrost miał miejsce w ostatnich latach”.

Kradzieże te mają miejsce w okresie gorączkowego popytu na miedź i inne metale. Miedź w szczególności jest sercem rozwijającej się gospodarki — kluczowym elementem samochodów zasilanych bateriami, nowoczesnych sieci elektrycznych i gigantycznych nowych centrów danych zasilających sztuczną inteligencję i inne technologie.

„Świat nie może mieć dość miedzi”, powiedział Karthik Valluru, globalny lider sektora materiałów i przemysłu przetwórczego Boston Consulting Group. „To najważniejszy metal, jeśli chodzi o transformację energetyczną”.

Szacuje się, że w ciągu najbliższych dwóch lat globalny niedobór miedzi wyniesie aż 10 milionów ton, powiedział pan Valluru. Jednak rozwijanie nowych kopalni miedzi może zająć dekadę lub więcej, co sprawi, że złom miedzi będzie bardziej wartościowy.

Na początku pandemii wiele zakładów recyklingu zostało zamkniętych, co zakłóciło dostawy złomu. W tym samym czasie popyt na metale wzrósł, ponieważ administracja Bidena zaczęła przelewać miliardy na budowę ogromnych projektów infrastrukturalnych.

Nastał czas rozkwitu złodziei metali. Częstym celem ataków są katalizatory samochodowe, które zawierają cenne metale, takie jak platyna i pallad.

W wywiadach wybrani urzędnicy i policjanci w całym kraju stwierdzili, że nie przypominają sobie, aby własność publiczna, taka jak mosty, kable telekomunikacyjne czy hydranty, była obiektem tak zuchwałych kradzieży.

„Wydawało się to dziwnym małym problemem, kiedy po raz pierwszy się pojawiło” — powiedział gubernator Minnesoty Tim Walz w wywiadzie. „Ale jest to kosztowne i destrukcyjne”.

Latarnie uliczne St. Paul cieszą się popularnością wśród złodziei przewodów. Ze względów bezpieczeństwa wiele słupów latarni jest pustych, więc mogą się łatwo złamać, gdy uderzy w nie samochód. Dzięki temu złodzieje mogą je łatwo przeciąć lub podważyć mały panel u podstawy, aby wyciągnąć przewód.

Melvin Carter, burmistrz St. Paul, mówi, że zauważył, jak wiele latarni ulicznych jest wyłączonych, kiedy co wieczór biegał po stolicy Minnesoty.

„W chwili, gdy je naprawimy, ludzie wracają i znów je wykupują” – powiedział pan Carter.

Pod koniec kwietnia sześć osób zostało oskarżonych w związku z próbą kradzieży tysięcy funtów miedzianego drutu w St. Paul. Jeden członek tej „ekipy tnącej” drut zebrał 12 169 dolarów od recyklerów w okresie od listopada 2023 r. do stycznia, zgodnie z raportem policyjnym.

Wiele kradzieży metalu wymaga pewnego poziomu wiedzy specjalistycznej. Niektórzy ludzie atakujący hydranty przeciwpożarowe w społecznościach na południe od Los Angeles najwyraźniej użyli narzędzia, które pozwoliło im zamknąć dopływ wody przed usunięciem hydrantu, powiedziała Kate Nutting, dyrektor generalna południowo-zachodniego regionu Golden State Water Company, która obsługuje hydranty.

Pani Nutting powiedziała, że ​​złodzieje mogli ukraść niezbędne narzędzie z ciężarówki konserwacyjnej. Hydranty, które ważą około 100 funtów każdy i są wykonane głównie z żelaza, kosztowały 4000 dolarów za sztukę. W niektórych dzielnicach skradziono nawet 10 hydrantów na raz, powiedziała pani Nutting.

Firmy złomowe w wielu miastach poinformowały policję, że sprawdzają osoby, które przynoszą im materiały, wymagając od nich okazania dowodu osobistego i rejestrując zakupy. Jednak skradziony materiał nadal znajduje nabywców.

W zeszłym miesiącu gubernator Walz podpisał nowe prawo, które będzie wymagać od osób sprzedających złom miedziany w Minnesocie uzyskania licencji od państwa i poświadczenia, że ​​materiał został pozyskany legalnie. Państwo ma podobne prawo regulujące sprzedaż katalizatorów do recyklerów.

Niektórzy urzędnicy z Los Angeles apelują do miasta, aby skupiło się na ściganiu firm skupujących złom, a nie osób kradnących okablowanie, które najprawdopodobniej żyją w ubóstwie i desperacko potrzebują pieniędzy.

Pan de León powiedział, że grupa zadaniowa ds. kradzieży metali, w skład której wchodzą funkcjonariusze z Departamentu Policji Los Angeles, badała firmy złomowe, a nie tylko złodziei ulicznych. Jego biuro spodziewa się, że grupa zadaniowa ogłosi kilka aresztowań pod koniec tego miesiąca.

Problemy jednak nadal istnieją. Pod koniec zeszłego miesiąca złodzieje ponownie zaatakowali cmentarz Lincoln. Ktoś ukradł dodatkowe metalowe tabliczki z nazwiskami na mauzoleum i wyłamał drzwi do jego komnaty, w której chowani są ludzie. Pani Woods, wolontariuszka, która zajmuje się porządkowaniem terenu, użyła plastikowych toreb i taśmy, aby zakryć otwory do komnat.

„Mówili, że złodzieje mają honor” – powiedział pan de León. „Ale kiedy kradniesz nagrobki z grobów, to jest to nowy poziom dna”.

Source link

Related Articles

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to top button