News

Jak idealna burza spowodowała gwałtowny wzrost stawek ubezpieczeń kościelnych

(RNS) — Ksiądz John Parks przebywał właśnie na swoim pierwszym urlopie sabatycznym w 40-letniej posłudze, gdy odebrał telefon od księgowego swojego kościoła, który przekazał mu złe wieści.

Church Mutual, firma ubezpieczeniowa kościoła, wycofała się z ich oferty.

„To nie ma sensu” – wspomina Parks, pastor Ashford Community Church w Houston, co wówczas myślał. „Nigdy nie złożyliśmy roszczenia”.

Po pięciu miesiącach i 13 firmach ubezpieczeniowych kościół w końcu znalazł nowe ubezpieczenie na kwotę 80 000 dolarów rocznie, podczas gdy wcześniej płacił 23 000 dolarów.

„To była przygoda” – powiedział 69-letni Parks ze swojego domu w Houston, gdzie po huraganie Beryl zabrakło prądu. „To ujęcie jest uprzejme”.

Parks i jego zgromadzenie nie są sami. Ciągła fala katastrof — huragany na wybrzeżu Zatoki Meksykańskiej, pożary lasów w Kalifornii, silne burze i powodzie na Środkowym Zachodzie — wraz z gwałtownie rosnącymi kosztami budowy po COVID-19 sprawiły, że branża ubezpieczeniowa jest w rozsypce.

Pastor John Parks w filmie dla Ashford Community Church. (Zrzut ekranu z filmu)

W rezultacie firmy takie jak Church Mutual, GuideOne i Brotherhood Mutual, które specjalizują się w ubezpieczaniu kościołów, odnotowały zmniejszenie swoich rezerw. To skłoniło je do porzucenia kościołów, które uważają za wysoce ryzykowne, aby ograniczyć straty.

Setki kościołów United Methodist w Rio Texas Annual Conference dowiedziały się, że straciły ubezpieczenie nieruchomości w listopadzie ubiegłego roku, co postawiło kościelnych urzędników w trudnej sytuacji. Ponad sześć miesięcy później niektóre kościoły znalazły nowe ubezpieczenie, często po bardzo wysokiej cenie. Inne nadal nie mają żadnego, powiedział Kevin Reed, prezes zarządu konferencji.

Reed powiedział, że konferencja miała około miesięczne powiadomienie, że jej polisa ubezpieczeniowa nieruchomości, którą mogły wykupić lokalne zgromadzenia, została anulowana. To nie był wystarczający czas, aby znaleźć nowe ubezpieczenie przed wygaśnięciem polisy. Pozostawiło to również lokalne kościoły same sobie.

„Nie znaleźliśmy dobrego rozwiązania” — powiedział Reed. „To nadal poważny problem dla naszych kościołów”.

Kościoły Zjednoczonego Metodystycznego w Iowa również straciły ubezpieczenie, według Iowa Annual Conference, w wyniku złej pogody w tym rejonie. Ksiądz Ron Carlson, skarbnik konferencji w Iowa, powiedział, że ucierpiały zarówno małe kościoły wiejskie, jak i większe. Carlson powiedział, że konferencja przypomniałem kościoły na początku tego roku podjęły inicjatywę sprawdzenia swoich ubezpieczeń i nie czekały na ofertę ich odnowienia.

Księga Dyscypliny UMC wymaga kościoły będą miały ubezpieczenie na cały koszt wymiany swoich budynków, a także ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej. Dla niektórych kościołów, powiedział Carlson, to po prostu niemożliwe. Powiedział, że konferencja próbuje ustalić, co się dzieje z tymi kościołami.

Dodał, że dla kościołów zmagających się z problemem spadku liczby wiernych i ofiarności, rosnąca liczba ubezpieczeń może okazać się ostatnią kroplą, która przepełnia czarę.

„Niektórzy twierdzą, że nie możemy tego dłużej robić” – powiedział.



Dla kościołów, które utraciły ubezpieczenie, znalezienie zastępczego ubezpieczenia jest trudne. Dzieje się tak częściowo dlatego, że kościoły stanowią niszę rynkową, którą trudno ubezpieczyć i która jest pełna ryzyka, twierdzą eksperci. Są otwarte dla publiczności, pracują ze wszystkimi, od niemowląt po osoby starsze, czasami prowadzą programy pomocy społecznej, są prowadzone przez wolontariuszy i często mają duże i drogie budynki.

Jak powiedział Charles Cutler, prezes ChurchWest Insurance Services, firmy ubezpieczeniowej, która współpracuje z około 4000 kościołów i innych organizacji chrześcijańskich, kościoły działają przy niewielkim nadzorze.

„Z powodu Pierwszej Poprawki i rozdziału kościoła od państwa, ministerstwa są w dużej mierze nieuregulowane” – powiedział Cutler. „A nieuregulowane przedsiębiorstwa są trudne do objęcia gwarancją”.

Rynek ubezpieczeń kościelnych, podobnie jak cała branża ubezpieczeniowa, w ostatnich latach przeżywał prawdziwą burzę. Niedobory w łańcuchu dostaw w przypadku materiałów budowlanych, które zaczęły powstawać w czasie pandemii, podniosły koszty odbudowy po katastrofie. Gdy rosną koszty odbudowy, rośnie również wielkość roszczeń, powiedział Cutler. To skłoniło firmy ubezpieczeniowe do podniesienia stawek, aby pokryć te roszczenia.

Następnie branżę mocno dotknęła seria klęsk żywiołowych, w tym huragany, pożary lasów i tzw. „silne burze konwekcyjne” – burze z ekstremalnymi opadami deszczu i silnym wiatrem, które w zeszłym roku spowodowały szkody warte miliardy dolarów, według Insurance Journal. Roszczenia z tych katastrof nadwyrężyły rezerwy, z których firmy ubezpieczeniowe korzystają, aby wypłacać odszkodowania.

Namiot kościelny stoi wśród budynków zniszczonych przez pożar Dixie w Greenville w czwartek 5 sierpnia 2021 r. w hrabstwie Plumas w Kalifornii. (AP Photo/Noah Berger)

Namiot kościelny stoi wśród budynków zniszczonych przez pożar Dixie w Greenville 5 sierpnia 2021 r. w hrabstwie Plumas w Kalifornii. (AP Photo/Noah Berger)

AM Best, agencja ratingowa specjalizująca się w branży ubezpieczeniowej, podała pogodę i koszty roszczeń prawnych jako powody umieszczenia Church Mutual w recenzja tej wiosny. AM Best również zdegradowany ocena Brotherhood Mutual, innego dużego ubezpieczyciela kościelnego, podczas gdy trzeci ubezpieczyciel kościelny, GuideOne, został wzięty pod uwagę poza recenzją po tym, jak Bain Capital zainwestował w spółkę 200 milionów dolarów.

W oświadczeniu zamieszczonym na swojej stronie internetowej Church Mutual powiedział ma nadzieję, że perspektywy spółki ulegną poprawie.

„Church Mutual proaktywnie zajmuje się tymi wyzwaniami, aby lepiej zarządzać ryzykiem w całym swoim portfelu biznesowym w całym kraju” — powiedziała firma. „Zespół kierowniczy firmy jest przekonany, że te środki będą miały znaczący, pozytywny wpływ na rentowność w 2024 r. i później”.

Pam Rushing, dyrektor ds. ubezpieczeń w Church Mutual, powiedziała, że ​​firma nadal odnawia polisy i przyjmuje nowych klientów w każdym stanie. Jednak firma nie oferuje już ubezpieczeń majątkowych w Luizjanie. Church Mutual nie podał szczegółów dotyczących liczby anulowanych polis.

„Nie podejmujemy decyzji o nieprzedłużaniu lekko i stanowi to niewielki procent naszego całego portfela” — powiedział Rushing w e-mailu. „Abyśmy mogli pozostać silni finansowo, rentowni i najlepiej zdolni do wypełniania naszej misji, musimy złagodzić poważny wpływ katastrofalnej pogody, jaki miała — i będzie mieć — na nasze wyniki finansowe i naszą zdolność do obsługi klientów w całym kraju”.

Brad Hedberg, wiceprezes wykonawczy The Rockwood Co., agencji z siedzibą w Chicago, powiedział, że ubezpieczyciele kościelni są pod presją reasekuratorów — dużych firm, takich jak Lloyd's of London, które zapewniają ubezpieczenia firmom ubezpieczeniowym, aby roszczenia katastroficzne ich nie przytłoczyły. Firmy te starają się zmniejszyć swoje narażenie na pewne rodzaje roszczeń — co oznacza, że ​​ubezpieczyciele kościelni nie mogą oferować tak szerokiego zakresu ochrony, jak w przeszłości.

Hedberg, który współpracuje z kościołami i innymi służbami, powiedział, że spędza dużo czasu, pomagając klientom zachować ubezpieczenie, które już mają, i zmniejszając ryzyko składania roszczeń. Oznacza to upewnienie się, że kościoły mają polityki dotyczące wszystkiego, od zapobiegania nadużyciom po to, kto może prowadzić kościelny van, a także proaktywne podejście do projektów związanych z konserwacją budynków i bezpieczeństwem. Oznacza to również strategiczne podejście do tego, kiedy złożyć roszczenie — i kiedy zapłacić za stratę z własnej kieszeni. Kościoły powinny korzystać ze swojego ubezpieczenia tylko w przypadku dużych strat — a nie małych roszczeń — dodał.

„Jeśli zostaną złożone drobne roszczenia, Twoje ubezpieczenie może nie zostać odnowione lub składka może gwałtownie wzrosnąć” – powiedział. „Rynek jest po prostu tak zły”.

Gdy kościół straci ubezpieczenie, może przez lata płacić wyższe ceny. Prawdopodobnie tak jest w przypadku Bethany Covenant Church w Berlin, Connecticut, powiedział Greg Pihl, przewodniczący komitetu finansowego kościoła.

Kościół płacił 12 500 dolarów za ubezpieczenie i zgłosił roszczenie o odszkodowanie za szkody powodziowe spowodowane wadliwym zraszaczem. Pihl powiedział, że kościół dowiedział się wiosną, że jego ubezpieczenie zostało anulowane. Teraz Bethany zapłaci około 73 000 dolarów za mniejsze pokrycie, powiedział Pihl.

To spowodowało trudną rozmowę na spotkaniu biznesowym kościoła i zmiany w budżecie kościoła w połowie roku. Kościół był w stanie wykorzystać pewne rezerwy, aby pokryć wyższą składkę w tym roku. Ale prawdopodobnie będzie płacić wyższe stawki przez następne trzy do pięciu lat, powiedział Pihl. A te rezerwy, przeznaczone na pokrycie takich rzeczy jak nowy dach, nadal muszą zostać odbudowane.

Pihl powiedział, że przed anulowaniem polisy kościelnej spodziewał się wzrostu stawek, być może o 10% lub 20%. Okazało się to jednak przesadnym optymizmem.

„To po prostu okropny rynek” – powiedział.

Nathan Creitz, pastor Calvary Baptist Church w Bay Shore w stanie Nowy Jork, zgromadzenia liczącego około 100 osób na Long Island, powiedział, że w przeszłości ubezpieczenie nie było zmartwieniem. Całkowity roczny koszt ubezpieczenia całego kościoła — budynku kościoła, plebanii, odpowiedzialności cywilnej — wynosił mniej niż 4000 dolarów.

„Mieliśmy szczęście” – powiedział. „Zostaliśmy objęci naprawdę niskimi stawkami”.

Sytuacja zmieniła się latem ubiegłego roku, kiedy ubezpieczyciel Calvary wycofał się z kościoła, decydując się nie odnawiać polisy. Z pomocą brokera kościół znalazł nowe ubezpieczenie na około 14 000 dolarów. Ponieważ większość kosztów prowadzenia kościoła, takich jak płacenie pracownikom i utrzymanie oświetlenia, jest już ustalona, ​​oznaczało to cięcie programów. Kościół musiał również odłożyć ulepszenia kapitałowe budynku, które ironicznie rzecz biorąc są tego rodzaju rzeczami, które ułatwiłyby ich ubezpieczenie.

„To nie jest idealna sytuacja, ale tak właśnie się stało” – powiedział Creitz.

W Kingdom City Houston mieści się Ashford Community Church i wiele innych kościołów. (Zdjęcie dzięki uprzejmości Google Maps)

W Kingdom City Houston mieści się Ashford Community Church i wiele innych kościołów. (Zdjęcie dzięki uprzejmości Google Maps)

Dla kościoła Ashford Community Church w Houston znalezienie funduszy na pokrycie zwiększonych kosztów ubezpieczenia okazało się również wyzwaniem, szczególnie po pandemii COVID-19, gdy frekwencja w kościele i wielkość darowizn spadły.

Wyższe koszty ubezpieczenia oznaczają również mniej pieniędzy na działalność posługową w kościele, który Parks opisuje jako zgromadzenie nastawione na misję.

Obiekt kościoła o powierzchni 40 000 stóp kwadratowych jest obecnie domem dla około tuzina zgromadzeń, Współpraca nazywane Kingdom City Houston. Parks powiedział, że przyszedł do kościoła około dekady temu, gdy nadzieje na założenie kościoła za granicą legły w gruzach. W tym czasie kościół borykał się z trudnościami i wykorzystywał tylko jedną czwartą powierzchni swojego budynku.

Obecnie około 1200 osób modli się w każdy weekend w budynku, który organizuje wiele nabożeństw w trzech sanktuariach. Parks powiedział, że wierni pochodzą z ponad 60 krajów. Każdy z kościołów ma swoich pastorów, ale dzieli część personelu zaplecza.

Chodzi o to, aby pokazać, że chrześcijanie z różnych środowisk nadal mogą być zjednoczeni. „Możemy iść ramię w ramię, nawet jeśli nie zawsze widzimy to samo” – powiedział.

Parks powiedział, że budynek Ashforda pozostał w dużej mierze nietknięty przez ostatnie burze. Po tym, jak huragan Harvey spowodował ogromne powodzie w 2017 r., kościół gościł wolontariuszy z całego kraju, którzy pomagali mieszkańcom w odbudowie.

„To był dobry czas, kiedy mogłem służyć społeczności” – powiedział.



Source link

Related Articles

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to top button