News

Sudańscy uchodźcy ukrywający się w etiopskim lesie, aby uciec przed bandytami i milicjami

Tysiące sudańskich uchodźców mieszka w lesie w pobliżu granicy Etiopii z Sudanem, po tym jak przeżyli ataki lokalnych milicji na obozy dla uchodźców prowadzone przez Organizację Narodów Zjednoczonych.

Uchodźcy uciekli w maju po tym, jak uzbrojeni napastnicy i bandyci wielokrotnie szturmowali obozy, kradnąc zapasy, gwałcąc kobiety, porywając ludzi dla okupu i terroryzując cywilów.

Uchodźcy, którzy rozmawiali z Al-Dżazirą, mówią, że co najmniej 7000 osób opuściło obozy, a około 3000 nadal przebywa w lesie, gdzie żyje obok „dzikich zwierząt”, takich jak hieny, skorpiony i węże.

Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR) poinformował, że obozy opuściło około 1000 osób.

„Chcemy wydostać się z terenów przygranicznych Etiopii i chcemy całkowicie opuścić Etiopię” – powiedział Montasser*, lider społeczności sudańskich uchodźców w lesie.

„Odmawiamy umieszczenia nas w jakimkolwiek innym obozie tutaj, w Etiopii”.

Sudańscy uchodźcy protestują przeciwko częstym atakom bandytów i milicji, którym są poddawani w Etiopii, i domagają się ewakuacji [Courtesy of Montasser/Al Jazeera]

Brak ochrony, brak empatii

Sudan przeżywa największy kryzys przesiedleńczy na świecie – ponad 10 milionów ludzi uciekło od czasu, gdy w kwietniu 2023 r. walka o władzę między Sudańskimi Siłami Zbrojnymi (SAF) a paramilitarnymi Siłami Szybkiego Wsparcia (RSF) przerodziła się w wojnę.

Ponad 53 000 osób przybyło do Etiopii, a około 8500 z nich zostało osiedlonych w administrowanych przez ONZ obozach w Awlala i Kumer w regionie Amhara.

Siły rządowe Etiopii walczą z grupą zbrojną Fano w Amharze, a obozy dla uchodźców znajdują się w samym sercu konfliktu. Sami uchodźcy twierdzą, że obozy są często atakowane przez „bandytów i milicje”.

Ibrahim*, uchodźca, powiedział Al-Dżazirze, że bandyci napadają na obozy „trzy lub cztery razy w tygodniu”, aby okradać i bić uchodźców.

Zaapelował do grup pomocowych i UNHCR o relokację sudańskich uchodźców z Etiopii.

Według doniesień między grudniem a styczniem co najmniej cztery kobiety i dziewczęta zostały zgwałcone przez grupy zbrojne.

27-letni Ibrahim powiedział, że mniej więcej w tym samym czasie został napadnięty i okradziony.

„Miał przy sobie kałasznikowa i ukradł mi telefon. Tego rodzaju sceny są tutaj normalne, ponieważ prawie wszyscy obywatele Etiopii noszą broń wokół nas” – powiedział Ibrahim.

Służba ds. Uchodźców i Powracających (RRS) rządu Etiopii w oświadczeniu z dnia 8 maja stwierdziła, że ​​rząd „dostrzega wyzwania związane z obsługą i bezpieczeństwem, z jakimi borykają się uchodźcy w obozach, i w dalszym ciągu zobowiązuje się do usuwania luk w ścisłej współpracy z krajowymi, regionalnymi i międzynarodowymi partnerami humanitarnymi”.

W uzasadnieniu podano ograniczone zasoby, w wyniku których rząd „obecnie zmaga się z poważnymi problemami wynikającymi z braku wystarczających zasobów, co utrudnia świadczenie wymaganych usług, w tym w ośrodkach dla uchodźców w Awlala i Kumer”.

Rząd od dawna lekceważy bezpieczeństwo uchodźców, powiedział etiopski ekspert, który poprosił o zachowanie anonimowości z obawy przed represjami.

„W związku z codziennymi walkami toczącymi się wzdłuż granicy [of Sudan and Ethiopia]„Wszystko wskazuje na to, że uchodźcy są bardzo narażeni na ataki ze strony licznych grup zbrojnych Amhara działających w tym rejonie” – powiedział ekspert w wywiadzie dla telewizji Al Jazeera.

„Mam wrażenie, że wszyscy na świecie, łącznie z naszym rządem, porzucają tych ludzi”.

Sudańscy uchodźcy uwięzieni w lesie w Etiopii
Sudańscy uchodźcy protestują przeciwko częstym napadom na nich dokonywanym przez etiopskich bandytów i milicje. Wielu sudańskich uchodźców zostało podobno porwanych dla okupu [Courtesy of Montasser/Al Jazeera]

Żadnej opieki wewnątrz, żadnego dostępu na zewnątrz

Obozy dla uchodźców cierpią z powodu ostrego braku opieki zdrowotnej i rozprzestrzeniania się chorób, którym można zapobiec. Wybuch cholery zgłoszony pod koniec ubiegłego roku w tym rejonie zagroził setkom dzieci.

Aby uzyskać opiekę medyczną poza obozami, powiedział Montasser, uchodźcy musieli ubiegać się o rządowe pozwolenie na wyjazd. Jednak władze nie zawsze wydawały pozwolenia.

Bliska przyjaciółka Montasser, 24-letnia kobieta cierpiąca na chorobę serca, popełniła samobójstwo w lutym po tym, jak odmówiono jej pozwolenia na poszukiwanie ratującej życie opieki.

„Powiesiła się w swoim namiocie” – powiedział Al Jazeerze. „Pamiętam tylko, że odmówili jej pozwolenia. Nie było dla niej sposobu na leczenie bez opuszczania obozu, więc popełniła samobójstwo”.

INTERAKTYWNY_UCHODŹCA_ETIOPIA__8 LIPCA_2024 kopia 2-1720439352
(Al-Dżazira)

W raport W opublikowanym w czerwcu raporcie UNHCR w Etiopii stwierdzono, że kraj ten nie ma wystarczających funduszy na usługi psychospołeczne, a jego reakcja na przypadki samobójstw jest niewystarczająca, mimo „wzrostu zachowań samobójczych”.

Al Jazeera zapytała etiopską Służbę ds. Uchodźców i Powrotów (RRS), dlaczego uchodźcom odmawia się zezwoleń na dostęp do opieki zdrowotnej.

Do czasu publikacji RRS nie odpowiedziało.

Montasser powiedział, że osoby, które otrzymują zezwolenia RRS, są narażone na niebezpieczeństwo podczas podróży liczącej około 100 km (62 mile) do najbliższego szpitala, gdzie wiele osób zostało okradzionych i pobitych na drodze.

Ledwo przeżyć

1 maja tysiące sudańskich uchodźców opuściło Awlala i Kumar po tym, jak uzbrojeni napastnicy ponownie wkroczyli do ich obozów, by ich napaść i okraść.

Uchodźcy byli przestraszeni i sfrustrowani, ponieważ nie wydawało się, aby ktokolwiek mógł temu zapobiec.

Ibrahim opowiedział o swojej wcześniejszej rozmowie z pracownikiem UNHCR, który próbował wytłumaczyć złe warunki w obozie, mówiąc: „Wszystkie obozy w Afryce są takie”.

Atak na początku maja okazał się ostatnią kroplą, która rzekomo skłoniła tysiące uchodźców do udania się do biura UNHCR w Gonder, oddalonego o 170 km (105 mil), aby zaprotestować przeciwko warunkom panującym w obozach.

Etiopskie siły bezpieczeństwa szybko zatrzymały marsz, zatrzymując wielu młodych mężczyzn i pozostawiając uchodźców w niepewności, gdzie się udać, aby być bezpiecznymi.

Postanowili schronić się w zalesionym terenie niedaleko Awlali.

„Próbowaliśmy porozmawiać z kimś z władz po ataku, żeby powiedzieć im, że tutaj nie ma bezpieczeństwa” – powiedział Ibrahim. „Skończyło się na tym, że poszliśmy na pusty kawałek ziemi”.

Sudańscy uchodźcy proszą o pomoc w opuszczeniu Etiopii.
Sudańscy uchodźcy trzymają znak z napisem „Ratuj nas”, protestując przeciwko złym warunkom i brakowi ochrony w Etiopii [Courtesy of Montasser/Al Jazeera]

Al Jazeera skontaktowała się z biurem UNHCR w Etiopii, aby zapytać, dlaczego sudańscy uchodźcy zostali umieszczeni w obozach w strefie konfliktu. UNHCR nie odpowiedział do czasu publikacji.

28 maja UNHCR w komunikacie prasowym stwierdził, że chociaż agencja „w pełni rozumie uzasadnione żądanie lepszego bezpieczeństwa i usług, jesteśmy zaniepokojeni, że protesty na drodze, pobyt w niehigienicznych warunkach i strajk głodowy rozpoczęty przez niektórych mogą jeszcze bardziej zwiększyć ich bezbronność”.

UNHCR poinformował również, że jego pracownicy próbowali pomóc uchodźcom w lesie, ale zostali odesłani przez osoby protestujące przeciwko ich obecności, dlatego poinformowali uchodźców, że mogą skorzystać z usług w Awlala.

Ibrahim przyznał, że warunki w lesie są trudne i że przywódcy społeczności, tacy jak on sam, kursują między Awlala a obozem leśnym, aby dostarczać najbardziej potrzebującym uchodźcom podstawowe artykuły, takie jak żywność i woda.

Jak powiedział Ibrahim, sudańscy uchodźcy również przeżywają dzięki hojnym darowiznom z zagranicy.

Aktywiści w diasporze zjednoczyli się, aby wesprzeć uwięzionych uchodźców i odpowiedzieć na ich apele o przesiedlenie z Etiopii. Jednak ich żądania trafiają w próżnię.

„[The UNHCR employee] powiedział nam, że nie może nic zrobić” – powiedział Ibrahim. „Powiedział, [if you stay in Ethiopia]„To musisz żyć w ten sposób.”

*Imiona zostały zmienione w celu ochrony uchodźców przed możliwymi represjami.

Source link

Related Articles

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to top button