News

Co NATO obiecało Ukrainie na szczycie w Waszyngtonie

Kraje NATO zobowiązały się do dalszego wspierania Ukrainy przez kolejny rok.

Waszyngton, Stany Zjednoczone:

Państwa NATO na szczycie w Waszyngtonie w środę przedstawiły to, co szef Sojuszu Jens Stoltenberg nazwał „znacznym pakietem” wsparcia dla Ukrainy.

Ale co właściwie NATO oferuje krajowi pogrążonemu w wojnie po dwóch i pół roku inwazji Rosji?

Dostawy broni odporne na Trumpa

NATO przejmie większą rolę od Stanów Zjednoczonych w koordynowaniu szkoleń i dostaw broni dla Ukrainy poprzez utworzenie scentralizowanego dowództwa.

Działanie to ma na celu ochronę dostaw do Kijowa przed potencjalnym powrotem do Białego Domu przez Donalda Trumpa po listopadowych wyborach prezydenckich.

Zmiana ta spowoduje, że setki żołnierzy z różnych państw członkowskich NATO zostanie rozmieszczonych w bazie w Niemczech i kluczowych węzłach wzdłuż wschodniej flanki sojuszu.

Zmiana jest dość skromna, a lider prawdopodobnie zostanie trzygwiazdkowym generałem USA.

Jest to jednak ważny krok dla sojuszu, który dotychczas unikał bezpośredniego angażowania się w zbrojenie Ukrainy z obawy, że mogłoby to wciągnąć NATO w wojnę z Rosją.

Obietnica 40 miliardów euro

Kraje NATO zobowiązały się do dalszego wspierania Ukrainy na dotychczasowym poziomie od czasu inwazji Rosji, czyli do kwoty co najmniej 40 miliardów euro (43 miliardów dolarów).

„Poprzez proporcjonalne wpłaty sojusznicy zamierzają zapewnić minimalne finansowanie bazowe w wysokości 40 miliardów euro w ciągu najbliższego roku i zapewnić Ukrainie zrównoważony poziom pomocy w zakresie bezpieczeństwa, aby mogła odnieść zwycięstwo” – głosi deklaracja ze szczytu.

Ta obietnica polityczna ma na celu wzmocnienie pomocy humanitarnej, nie jest jednak prawnie wiążąca i przyszli przywódcy mogą ją zignorować.

Początkowo Stoltenberg liczył na pozyskanie sojuszników, którzy zgodziliby się na wieloletnie zobowiązanie, jednak USA zażądały jego przeglądu w przyszłym roku.

„Nieodwracalna droga” do członkostwa

NATO nie dało Ukrainie tego, czego ta naprawdę chce: jasnego zaproszenia do wstąpienia do sojuszu w niedalekiej przyszłości.

Zamiast tego przywódcy potwierdzili zobowiązanie, że Kijów pewnego dnia zostanie członkiem, „gdy sojusznicy się zgodzą i zostaną spełnione warunki”.

Aby dodać otuchy Ukrainie, przywódcy zgodzili się stwierdzić, że droga Kijowa do członkostwa jest „nieodwracalna”.

Oświadczyli również, że pakiet NATO „stanowi pomost” do przystąpienia.

Obrona przeciwlotnicza

Konkretnie rzecz ujmując, prezydent USA Joe Biden ogłosił pakiet zaawansowanych systemów obrony powietrznej, które mają pomóc Kijowowi odeprzeć ataki Rosji.

Wiele z tego było już znane — m.in. Niemcy i Rumunia wysłały po jednej baterii Patriot, Holandia dostarczyła części do jednej, a Włochy podobny system.

Na dodatek Stany Zjednoczone dodadzą teraz kolejny system Patriot.

Zobowiązania te oznaczają, że NATO nadal nie zdoła przekazać Ukrainie siedmiu systemów Patriot, o które kraj ten rozpaczliwie prosił od kwietnia.

Biden i inni przywódcy zapowiedzieli, że w nadchodzących miesiącach dostarczą Ukrainie dziesiątki systemów krótszego zasięgu.

Myśliwce

Stany Zjednoczone, Holandia i Dania ogłosiły, że długo zapowiadany transfer myśliwców F-16 na Ukrainę „jest już w toku” i że samoloty te będą gotowe do lotu latem tego roku.

Dania i Holandia już zapowiedziały, że zamierzają dostarczyć samolot do Kijowa w niedalekiej przyszłości.

Łącznie sojusznicy z NATO obiecali dostarczyć Kijowowi w najbliższych latach dziesiątki samolotów F-16.

Jest to nadal znacznie mniej niż około 120, których zdaniem prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego jego kraj potrzebuje.

(Ta historia nie była edytowana przez zespół NDTV i została wygenerowana automatycznie na podstawie kanału informacyjnego.)

Source

Related Articles

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to top button