News

Policja w Indiach aresztuje dziennikarzy po wpisach o rzekomym linczu muzułmanów

Organy nadzorujące media w Indiach oskarżyły policję w stanie Uttar Pradesh o „rażące nadużycie uprawnień” za wszczęcie postępowania przeciwko dziennikarzom po tym, jak napisali w mediach społecznościowych o rzekomym linczu na muzułmaninie, do którego doszło w zeszłym tygodniu.

Policja w dystrykcie Shamli na północy stanu oskarżyła dwóch dziennikarzy – Wasima Akrama Tyagiego i jego kuzyna Zakira Aliego Tyagiego – za komentowanie zabójstwa Firoza Qureshiego w mieście Dżalalabad.

Dziennikarze zostali oskarżeni o wywoływanie „nienawiści i gniewu” w społeczeństwie. Trzech innych muzułmanów, którzy udostępnili swoje posty w mediach społecznościowych, zostało również wymienionych w pierwszym raporcie informacyjnym (FIR) złożonym przez policję. Żaden z nich nie został do tej pory aresztowany.

Wasim, reporter gazety Hind News w Delhi, powiedział w czwartek stacji Al Jazeera, że ​​był „zszokowany”, gdy dowiedział się, że postawiono mu zarzuty w związku z domniemanym linczem.

„Teraz, jako dziennikarze, jeśli nie możemy nazwać morderstwa morderstwem, to jak powinniśmy je nazwać? Jeśli dziennikarz nie będzie zadawał pytań, to kto to zrobi? … Jeśli zostaniemy za to oskarżeni, to pojawią się pytania o wolność prasy” – powiedział 36-latek w wywiadzie dla Al Jazeery.

„Skutek tego będzie taki, że za każdym razem, gdy coś napiszesz, będziesz musiał się dwa razy zastanowić: co się stanie, jeśli zostanie złożony raport FIR dotyczący napisania tego czy tamtego?”

Zakir, 25 lat, również odrzucił zarzuty policji, mówiąc, że jedynie rozpowszechnił informacje, którymi już podzieliła się rodzina Qureshi. Powiedział, że „nie był zaskoczony” FIR przeciwko niemu.

„Długo spodziewałem się tego raportu, ponieważ zamieszczałem i pisałem tylko o przypadkach linczów odnotowanych w Indiach” – powiedział w wywiadzie dla Al Jazeery, dodając, że nie jest to pierwszy raz, kiedy policja wszczęła przeciwko niemu postępowanie.

Liczba przypadków linczów na muzułmanach dokonywanych przez grupy hinduskie i tłumy, głównie pod pretekstem ochrony krów, zwierząt uważanych za święte przez znaczną część Hindusów, gwałtownie wzrosła po dojściu do władzy w 2014 r. nacjonalistycznej partii hinduistycznej Bharatiya Janata Party (BJP) premiera Narendry Modiego. W takich atakach zginęły już dziesiątki osób.

Zakir powiedział, że osoby oskarżone przez policję w sprawie Shamliego, w tym on sam, były prześladowane, ponieważ były muzułmanami.

„Wszystko, co napisaliśmy, wszystkie pytania, które zadaliśmy, zostały również napisane lub wykorzystane w filmach przez hinduskich dziennikarzy” – powiedział Al Jazeerze. „Ale nie złożono przeciwko nim żadnego FIR”.

Al Jazeera skontaktowała się z funkcjonariuszami policji w Shamli, ale nie otrzymała odpowiedzi.

W międzyczasie policja złożyła również FIR przeciwko kilku osobom rzekomo zamieszanym w zabójstwo Qureshiego po tym, jak jego rodzina złożyła skargę przeciwko podejrzanym. Nie jest jeszcze jasne, czy dokonano jakichkolwiek aresztowań.

Ale policja twierdzi, że śmierć Qureshiego nie była przypadkiem linczu tłumu. „Mężczyzna został pobity przez kilku mężczyzn, gdy wszedł do ich domu. Ale zmarł w swoim [own] domu. Przeprowadziliśmy również sekcję zwłok”, powiedział starszy oficer policji w Shamli stronie internetowej Scroll w Indiach.

Jednak brat Qureshiego, Mohammed Afzal, upierał się, że był to przypadek linczu. Powiedział stronie internetowej The Quint, że na całym ciele zmarłego znajdowały się obrażenia, w tym na brzuchu i plecach, co sugeruje, że został zaatakowany z zamiarem zabicia.

Dziennikarz Wasim również zakwestionował wersję policji.

„Podczas gdy policja twierdzi, że nie był to przypadek linczu, rodzina twierdzi, że Qureshi został pobity. Istnieje nagranie wideo, na którym to mówią. I to właśnie na tej podstawie zadawaliśmy pytania dotyczące postępowania policji w związku ze śmiercią” – powiedział.

„Zgłoszenie przestępstwa”

Indyjskie organy prasowe, w tym Press Club of India, Indian Women's Press Corps i Digipub News India Foundation, grupa wyłącznie cyfrowych serwisów informacyjnych, potępiły działania policji przeciwko dziennikarzom, stwierdzając, że są „skrajnie zaniepokojone” postawionymi im zarzutami i domagając się natychmiastowego wycofania zawiadomień o popełnieniu przestępstwa.

„Rejestracja raportu FIR przeciwko dziennikarzom udostępniającym informacje w interesie publicznym stanowi poważne nadużycie prawa karnego i jest atakiem na wolność prasy, który ma efekt mrożący” – stwierdził Digipub w poście na X.

„Chociaż policja kwestionowała charakter incydentu, twierdząc, że nie miał on charakteru społecznego, nie było powodu, aby wszczynać postępowania przeciwko dziennikarzom, którzy rozpowszechniali udostępnione im informacje”.

Kunal Majumder, przedstawiciel Komitetu Ochrony Dziennikarzy w Indiach, powiedział, że śledztwa przeciwko Zakirowi i Wasimowi Akramowi za ujawnienie „nadużyć policji i napięć religijnych” są alarmujące.

„Władze powinny zaniechać tego śledztwa i skupić się na rozwiązywaniu problemów podniesionych przez tych dziennikarzy, zamiast karać ich za ich pracę” – powiedział w oświadczeniu.

Dziennikarz i autor Ziya Us Salam powiedział stacji Al Jazeera, że ​​celem policji wszczynającej sprawy przeciwko dziennikarzom było „po prostu ich zastraszenie”.

„Z jednej strony, media głównego nurtu przymykają oko na przypadki linczu. Z drugiej strony, gdy niezależne media relacjonują takie ataki, administracja próbuje je uciszyć poprzez takie działania” – powiedział Salam, którego książka z 2023 r. Being Muslim in Hindu India (Bycie muzułmaninem w hinduskich Indiach) twierdzi, że społeczność mniejszościowa jest „w oblężeniu” w rządzonych przez BJP Indiach.

„Wygląda na to, że w Indiach rządzonych przez Modiego zgłaszanie przestępstw jest przestępstwem” – powiedział, dodając, że „trzeba walczyć dalej”, ponieważ milczenie „nie wchodzi w grę”.

W ostatnich latach wielu dziennikarzy skarżyło się na nękanie, a grupy zajmujące się prawami człowieka i organizacje monitorujące media oskarżały rząd Modiego o represje wobec prasy krytykującej jego sprawy.

W październiku założyciel i redaktor witryny NewsClick, Prabir Purkayastha, został aresztowany po tym, jak raport New York Times zarzucił, że jego portal był wspierany finansowo przez chińską sieć. Sąd Najwyższy Indii w maju nakazał zwolnienie Purkayasthy za kaucją, nazywając jego aresztowanie „nielegalnym”.

Indyjskie organy podatkowe przeprowadziły również rewizje w biurach BBC w Nowym Delhi i Mumbaju w 2022 r., wkrótce po tym, jak brytyjska stacja opublikowała film dokumentalny krytykujący Modiego.

Indie znalazły się na 159. miejscu wśród 180 krajów w Światowym Indeksie Wolności Prasy 2024, opublikowanym przez organizację monitorującą media Reporterzy bez Granic (RSF).



Source link

Related Articles

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to top button